Meghan Markle złamała etykietę! Co teraz?

Od 1711 roku w pobliżu zamku Windsor odbywają się owiane sławą wyścigi konne. Wyścigi konne w Ascot od wieków przyciągają angielskie (i nie tylko) wyższe sfery oraz rodzinę królewską. Tegoroczne wydarzenie było tym ciekawsze, że po raz pierwszym miała na nim zadebiutować nowa księżna Sussex. Zaliczyła właśnie ona swój pierwszy Royal Ascot, a media rozpisują się o tym, czy prowadziła sobie z presją.

Meghan Markle na tę wyjątkową okazję postanowiła założyć białą sukienkę a czarnym paskiem. Kreacja wyszła z pracowni Clare Waight Keller, brytyjskiej projektantki stojącej na czele domu mody Givenchy. Do sukienki świeżo upieczona księżna dobrała obowiązkowy kapelusz. Na jej głowie znalazł się ten zaprojektowany przez Philipa Treacy i pochodzący z kolekcji wiosna-lato 2018. Całość dopełniły czarne szpilki oraz satynowa kopertówka również z domu mody Givenchy.

Jej nienaganny strój nie ustrzegł jednak Meghan Merlke przed wpadką. Żona księcia Harrego zapomniała, bowiem o przypięciu do sukienki plakietki z nazwiskiem. Identyfikatory w Ascot są obowiązkowe, a z jego noszenia zwolniona jest tylko królowa. Meghan Markle swój trzymała cały czas w dłoni. To ominięcie edykty zostało natychmiast zauważone i wytknięte przez brytyjskie media nowej księżnej.


Po czasie okazało się, że księżna Meghan już na wstępie odmówiła jego przyjęcia do sukienki. Wszytki ze wglądu na delikatny materiał, z jakiego została wykonana kreacja. Jak widać Meghan Markle lubi wprowadzać nowe zasady.

Written by Madzia